Finanse, Sami Swoi | 10.05.2021

Czas na wiosenne porządki w domowych finansach

Choć może tego za oknem nie widać zbyt wyraźnie, to w kalendarzu niewątpliwie mamy wiosnę. A skoro wiosna, to czas zrobić wiosenne porządki. Nie tylko pod szafą i w garażu, ale także w portfelu – przekonuje Ewa Deperas-Jarczewska, ekspertka banku Credit Agricole.

Co warto posprzątać na wiosnę w domowych finansach?

Wiosna to jest zawsze dobry moment na nowy początek i uporządkowanie spraw, które nagromadziły się jesienią czy zimą.

Warto przyjrzeć się swoim domowym wydatkom, czy na pewno wszystkie są niezbędne i ewentualnie których można by się pozbyć. Mam tu na myśli na przykład różnego rodzaju subskrypcje, za które co miesiąc płacimy a być może z nich nie korzystamy.

Warto zastanowić się nad jakością usług swojego banku i przenieść się do lepszego. W Credit Agricole akurat mamy taką promocję, że kto przeniesie swój rachunek do nas a później aktywnie korzysta z płatności mobilnych, może dostać aż do 500 zł premii w gotówce.

Wiosna to też dobra okazja, żeby pomyśleć o oszczędzaniu. Kto jeszcze tego nie robił – może akurat zacząć, a kto już ma odłożone może przyjść do nas do banku i porozmawiać, czy nie dało by się wycisnąć z tych oszczędności czegoś więcej niż tylko symboliczny procent na lokacie.

Z myślą o początkujących i zaawansowanych wydaliśmy właśnie e-poradnik dostępny na stronie wyzwanieoszczedzanie.pl. Są w nim m.in. arkusze do kalkulacji wydatków, planery finansowe, ale też zapoznać się z najlepszymi poradami internautów na zarządzanie domowym budżetem i oszczędzanie.

Czym się różni oszczędzanie od zarządzania domowym budżetem?

Bardzo dobre pytanie. Według mnie – to jest właściwie to samo, tylko nazwane innymi słowami. Ale wiele osób rozróżnia te pojęcia. Oszczędzanie kojarzy im się z wyrzeczeniami, odkładaniem pieniędzy na później zamiast wydawaniem ich na przyjemności na bieżąco. Być może dlatego tak wiele osób nie lubi oszczędzać i tego nie robi.

Tymczasem jeśli spojrzymy na oszczędzanie, jako na sposób planowania przyszłości i uważnego wydawania pieniędzy, to okaże się że nie ma w tym nic trudnego ani nie wymaga to wysiłku.

No, jednak wiele osób się z panią nie zgodzi, bo jak tu oszczędzać gdy zarabia się zbyt mało, żeby cokolwiek odłożyć?

To jest tak jak z gotowaniem obiadu. Zaplanowanie jadłospisu na cały tydzień pozwala zrobić odpowiednie zakupy i później w lodówce niczego nie brakuje a pieniądze nie uciekają z portfela na jakieś przypadkowe przekąski kupowane na mieście, gdy człowiek jest głodny.

Tak samo jest z domowym budżetem. Warto planować wydatki z wyprzedzeniem i pilnować tego planu, a wtedy nawet z najmniejszej pensji da się coś odłożyć na małą przyjemność, albo jakieś nieprzewidziane zdarzenie.

No właśnie, a dlaczego właściwie warto oszczędzać?

Nigdy nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość i lepiej być przygotowanym na każdy wypadek. Każdego dnia może się zepsuć samochód, pralka zaleje łazienkę i potrzebny będzie remont, przytrafi się nie daj Boże jakaś choroba w rodzinie – to wszystko wymaga pieniędzy. Jeśli wcześniej będziemy zapobiegliwi i odłożymy sobie w różnych kieszonkach portfela odpowiednie zaskórniaki, to takie nieprzewidziane zdarzenie nie będzie takie straszne.

Taka finansowa poduszka sprawia, że można żyć spokojniej i nie stresować się każdym kolejnym dniem. Niektórzy moi koledzy mówią nawet, że dzięki finansowej poduszce w banku lepiej śpią.

Ale jak budować tą finansową poduszkę, gdy w bankach oprocentowanie na lokatach jest obecnie co najwyżej symboliczne i wszystko, co zdołamy odłożyć natychmiast pożre nam inflacja?

Warto oderwać się od myślenia, że oszczędzanie polega na odkładaniu pieniędzy na kupkę. Oszczędzanie polega na odpowiednim zarządzaniu pieniędzmi i można do tego wykorzystać wiele różnych instrumentów innych niż lokaty bankowe.

Można pieniądze inwestować w papiery wartościowe, można kupować nieruchomości, samochody, udziały w funduszach inwestycyjnych itp. Ale można także wziąć kredyt i skorzystać z niskich stóp procentowych i płacić niższe raty miesięczne – korzystanie z okazji rynkowych, to także jest forma oszczędzania.

No i warto pamiętać, że człowiek jest stworzeniem społecznym i potrzebujemy innych ludzi do szczęścia. Możemy więc wykorzystywać tę naszą wrodzoną cechę i korzystać z zalet tzw. ekonomii dzielenia – czyli np. wspólnych dojazdów do pracy jednym samochodem z sąsiadem, pożyczania sobie namiotu na wakacje, albo wymieniania ubrań z koleżanką. Dzięki takiemu myśleniu oszczędzamy zarówno pieniądze, jak i środowisko. I wtedy wszyscy na tym wygrywamy.

Rozmawiała Agata Kraczek

Tagi