27.09.2017

Nie mam czasu, mam praktyki!

Nie mam czasu, mam praktyki!

Ogłoszenia o pracę straszą wymaganiami: wiedza, doświadczenie… Jak je zdobyć? Zwłaszcza, gdy jest się dopiero po studiach. Miejskie legendy o praktykach w firmie wieszczą  parzenie kawy i kserowanie dokumentów. W niektórych są też smoki, gdy stażysta z nudów ogląda „Grę o tron” 😉 Ale praktykanci w Credit Agricole tylko kręcą głową i wkładają takie opowieści między bajki. Między kolejnym mailem a spotkaniem znaleźli chwilę, aby opowiedzieć, ile się wydarzyło podczas ich stażu w banku. Lecz zanim przekroczyli próg instytucji…

Starannie napisane CV, przemyślany list motywacyjny i klik! – aplikacja wysłana. Zrobiłam mój pierwszy krok w Credit Agricole, wysłałam zgłoszenie na program praktyk First@CA. Nadszedł dzień rozmowy: odprasowana koszula i pozytywne nastawienie są, mogę ruszać! Po przekroczeniu progu pokoju, w którym odbywała się rozmowa, czas płynął szybciej. Nie wykluczam, że to za sprawą lekkiego stresu. Kilka dni później zwieńczeniem moich trudów była wiadomość, że to właśnie ja będę praktykantką w Departamencie Administracji Kredytowej. Zadowolenie miałam wypisane na twarzy, a to był dopiero początek 😀

Pierwsze kroki napawają obawami: „co się będzie działo? I czy dam radę? Nikogo nie znam!” Czy to, co czekało na nich, rozwiało wszelkie pytania?

Miałam to szczęście, że trafiłam do fantastycznego zespołu. Zarówno moja opiekunka praktyk (manager), jak i pozostali pracownicy nie dali mi odczuć, że jestem kimś spoza ich środowiska. Służyli pomocą, wykazywali  – czasem niemalże niebiańską – cierpliwość oraz z chęcią odpowiadali na pytania dodatkowe dotyczące zagadnień, które szczególnie przykuły moją uwagę podczas wykonywania powierzonych mi zadań.

Pierwszy dzień pracy minął mi pod znakiem poznawania zespołu i kluczowych osób w dziale. Mój opiekun praktyk podczas kilkugodzinnej rozmowy krok po kroku opowiedziała mi o moich przyszłych zadaniach i roli, jaką będę pełnić w zespole. Postarała się o to, bym od początku miała co robić. Skrupulatnie wypisane zadania z uwzględnieniem ich statusu i harmonogram mojej trzymiesięcznej pracy, które dla mnie przygotowała, w dalszym ciągu służą mi, jako dziennik.

Każdy z nas pamięta swój pierwszy dzień pracy: między innymi przez ogromne emocje, jakie wtedy przeżywaliśmy. I co byśmy zrobili bez swojego opiekuna czy kolegi z zespołu, który nie uciekał przed gradobiciem naszych pytań 😀 A czy kolejne dni praktyk obfitowały w nowości?

Dopiero w Banku zrozumiałam jak mało znam Excela. Moim zadaniem było bowiem użycie tego programu do opracowania nowego unijnego rozporządzenia oraz wyłuszczenia procesów kontroli w dokumencie wewnętrznym Banku dostępnym tylko w języku angielskim.  Ponadto opiniowałam materiały reklamowe, aby to, co Klient zobaczy na ekranie czy na ulotce, było zgodne z prawem i zaleceniami KNF. Podczas rozmowy rekrutacyjnej odpowiadając na zadane pytanie, powiedziałam, że interesuję się tłumaczeniami i językami obcymi. Manager, która wraz z ekspertem HR przeprowadzała rozmowę kwalifikacyjną, musiały to zapamiętać, ponieważ moim zadaniem było także przygotowanie tłumaczenia raportu Komitetu z angielskiego na polski. To zadanie było jak spełnienie marzeń! Moja opiekunka praktyk, wiedząc, że wyjątkową sympatia darzę język francuski, przesłała mi także francuską wersję jednego z dokumentów. Ot tak – pomyślała, że może mnie to zainteresować. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak indywidualnym podejściem do praktykanta.

Nowe miejsce oznacza sporo nauki. Ogrom procesów, dokumentów, wiedzy tajemnej (gdzie jest kuchnia i kto zawsze poczęstuje herbatą) to jest coś, co debiutanci przyswajają chętnie. Czy spodziewali się, że firma zapyta ich, czego może się nauczyć od praktykantów? Wspólny projekt nowicjuszy staje się już tradycją w Credit Agricole, a samym zainteresowanym dostarcza wiele miłych wspomnień:

Integralną częścią praktyk, był dla mnie projekt dedykowany dla wszystkich chętnych praktykantów dotyczący działań employer brandingowych.  Wspólnie z 6 innymi osobami przygotowywałyśmy plan działań związanych z budowaniem wizerunku Credit Agricole jako pracodawcy. Każde spotkanie utwierdzało mnie w przekonaniu, że nasza różnorodność jest kluczem do sukcesu naszej inicjatywy 😀

Dzięki szkoleniom oraz spotkaniom integracyjnym, zawiązały się znajomości i przyjaźnie. Uważam, że współpracowałyśmy na najwyższym poziomie! 😀

Czas ma to do siebie, że niepostrzeżenie potrafi nam upłynąć, zwłaszcza kiedy się dużo dzieje. Po 3 miesiącach pracy nasi praktykanci mogli spojrzeć wstecz i rozpoznać, czego udało im się nauczyć:

Obecność na praktykach w Banku Credit Agricole dała mi możliwość poznania świata przyjaznej bankowości, w której największą wartością jest człowiek. Różnorodność osobowości, z którymi miałam przyjemność się zetknąć pozwoliła mi się przekonać, że najciekawszy sposób współpracy to konfrontacja pomysłów z osobami o odmiennym spojrzeniu na problem. Dzięki szansie odbycia praktyk w Banku Credit Agricole wiem, że realizacja projektów sprawia mi ogromną przyjemność, a energię i chęć ciągłego ulepszania mogę wykorzystywać także w pracy.

…i czy mogą polecić innym program praktyk First@CA?

Chciałabym zachęcić wszystkich, którzy chcieliby spróbować swoich sił w bankowości, aby odważyli się i aplikowali do Credit Agricole. Zapewniam Was, że nie będzie to czas stracony, a ponadto poznacie przy tym wartościowych ludzi, od których nauczycie się równie dużo, co z samych praktyk.

FacebookTwitterGoogle+LinkedInPinterest

Dodaj komentarz