Mój komputer – moja twierdza
19.05.2017

Mój komputer – moja twierdza

Mój komputer – moja twierdza

Działo się ostatnio w świecie zbliżonym do Internetu i bezpieczeństwa. Atak wirusa WannaCry (zwanego także WannaCrypt) poczynił zauważalne szkody na setkach tysięcy komputerów na całym świecie. Kilka słów o nim i co zrobić, aby takich szkód uniknąć, albo przynajmniej ograniczyć skutki.

Media bardzo intensywnie omawiały ten temat – masowa infekcja szkodliwym oprogramowaniem WannaCry była jednym z głównych tematów przez kilka dni. Nagłówki „krzyczały” o ataku na masową skalę, zdjęcia pokazywały ekrany komputerów z różnych poważnych instytucji z grafiką wskazującą na skuteczną infekcję, wszyscy mówili o skali infekcji i wysokości poniesionych strat.

Co się w rzeczywistości stało?

Szacuje się, że ok. 200 tys. komputerów z systemem Microsoft Windows, w ponad 100 krajach, mogło zostać zarażonych tzw. ransomware czyli złośliwym oprogramowaniem, którego celem jest zablokowanie dostępu do plików użytkownika i uzyskanie pieniędzy za ich odblokowanie. Przestępcy szyfrują zawartość tych plików (dokumentów, zdjęć, filmów, poczty, baz danych itd.) w taki sposób, że praktycznie tylko oni będą w stanie je odszyfrować, a deklarują, że zrobią to dopiero po opłaceniu okupu. W przypadku WannaCry żądana kwota to 300$ (płatne w kryptowalucie), bez szybkiej zapłaty po 3 dniach ta suma jest podwajana, a jeżeli ofiara nie zapłaci w czasie 7 dni, to pliki już nie dadzą się odzyskać…
Skutki infekcji są bardzo groźne: ograniczone działanie newralgicznych systemów, jeżeli zarażenie dotyczyło komputerów w przedsiębiorstwach (widzieliśmy np. zablokowane komputery należące do linii kolejowych), oraz zablokowany dostęp do ważnych i cennych plików osobistych, jeżeli mówimy o komputerach domowych.

Wygląda na to, że sprawa już trochę przycichła, zyski przestępców nie były tak wysokie, jak może pierwotnie zakładano, ale problem jest aktualny: metoda jest znana, była już wykorzystywana w przeszłości i nadal będzie.

Jak więc chronić swój komputer i swoje dane przed takimi i podobnymi atakami? Poniżej kilka uniwersalnych rad.

Rady dla Ciebie

  • Dbaj o aktualność oprogramowania na komputerze – systemu operacyjnego, zainstalowanego oprogramowania, w tym przeglądarki internetowej i dodatków do niej. Najlepiej odinstaluj nieużywane oprogramowanie.
  • Pracuj na komputerze na koncie z uprawnieniami standardowego użytkownika, a nie administratora. Pozwoli Ci to ograniczyć potencjalne skutki infekcji, gdyby do niej doszło. Zapewniam Cię, że prawie wszystko, czego potrzebujesz do codziennej pracy, zrobisz na zwykłym koncie. Gdy będziesz potrzebował większych uprawnień – zawsze możesz zalogować się na chwilę na konto admina.
  • Pobieraj pliki z internetu tylko z zaufanych źródeł. Sprawdzaj podpisy cyfrowe programów (jeżeli posiadają), weryfikuj pod kątem znanych zagrożeń swoim antywirusem i/lub w znanych serwisach, oferujących takie usługi (np. virustotal.com).
  • Nie otwieraj niespodziewanych lub choćby podejrzanych załączników w poczcie elektronicznej, ani nie klikaj w nieznane linki. Przestępcy próbują Cię nakłonić do otwarcia takich załączników, zawierających wirusy, strasząc hipotetycznymi konsekwencjami („przeterminowana faktura”, „nieodebrana przesyłka”) albo kusząc niecodzienną zawartością plików („Twoje nieznane zdjęcia dostępne w Internecie”, „Plan zatrudnienia na przyszły rok”).
  • Ostrożnie korzystaj z tzw. dysków internetowych (Google Drive, Dropbox), szczególnie gdy korzystasz z zasobów/plików udostępnianych przez inne osoby. Nawet jeżeli sam starasz się zachowywać ostrożnie, to jednak nie wiesz czy tak samo podchodzą do tego wszyscy Twoi znajomi.

Kopia zapasowa

I jeszcze jedna ważna uwaga, o ile nawet nie najważniejsza: rób kopię zapasową. Zawsze.
Posiadanie kopii swoich ważnych plików to nie żadna fanaberia, to przymus naszych czasów. Pomyśl, ile ważnych dokumentów masz na dysku swojego komputera, ile zdjęć, filmów, muzyki itd. A przecież nie tylko wirus może to wszystko zniszczyć. Także awaria Twojego dysku pozbawi Cię dostępu do tych wszystkich wspomnień i zapisów nie do odtworzenia.
Znasz powiedzenie o ludziach robiących kopię zapasową? Otóż podobno ludzie dzielą się na tych, którzy robią kopie zapasowe, i tych którzy będą je robili…

Rób kopię regularnie – minimum raz w miesiącu – i koniecznie na dysku zewnętrznym, może też być pendrive. Po zrobieniu kopii odepnij dysk od komputera (aby np. nie uległ infekcji razem z resztą plików) i schowaj do szuflady. Albo jeszcze lepiej – zanieś do babci, niech tam sobie bezpiecznie leży.

A może przy okazji trafisz akurat na pyszną szarlotkę i będzie okazja do powspominania? Tak też trzeba pielęgnować wspomnienia, nie tylko cyfrowe 🙂

FacebookTwitterGoogle+LinkedInPinterest

Dodaj komentarz