Po godzinach | 03.01.2023

Instagram – ładne zdjęcia czy coś więcej?

Czym właściwie jest pasja? Czynnością, którą wykonujemy w formie relaksu, coś, co sprawia nam przyjemność, uspokaja. Może się łączyć z wysiłkiem intelektualnym – rozwojem, zdobywaniem wiedzy lub też wysiłkiem fizycznym – jak uprawianie sportu. Niezależnie jednak – jest to zawsze coś, co ma dla nas ogromne znaczenie.

Początki

Kiedy Instagram dopiero stawał się popularnym serwisem społecznościowym postanowiłam, że być może będzie to dla mnie dobry moment na „wyjście do ludzi”. Już wcześniej chciałam założyć profil na tej platformie, ale napotkałam kilka przeciwności. Moja przygoda z Instagramem rozpoczęła się w 2018 roku. Obecnie platforma ma ponad 2 miliardy aktywnych użytkowników. Nie miałam wtedy żadnej wiedzy o tym jak działa ten serwis, więc popełniłam sporo błędów. Początki zwykle nie należą do łatwych. Wydawało mi się, że przejrzę trochę zdjęć, zostawię kilka instagramowych lajków w postaci serduszek i to wystarczy, aby zdobyć zainteresowanie innych. Pomyślałam, wrzucę kilka/kilkanaście zdjęć i jakoś się to potoczy. Zaraz zostanę przecież dużą influencerką… To nie było jednak takie proste. Zaczęłam od publikacji mojego zdjęcia w zimowej scenerii. Opublikowałam samo zdjęcie, bez opisu, bez hashtagów, bez oznaczeń. Myślałam, że to wystarczy, że liczy się regularność. Pierwszego dnia miałam tylko kilkanaście polubień, z czasem  wzrosło do kilkudziesięciu. Myślałam, że od razu dostanę ich dużo więcej. Przeliczyłam się i zaliczyłam twarde lądowanie. Nie poddałam się tak łatwo i następnego dnia opublikowałam kolejne zdjęcie. Odzew na nie początkowo był jeszcze mniejszy. To zniechęciło mnie jeszcze bardziej, próbowałam jednak dalej… Publikowałam zdjęcia, a liczba ich polubień wahała się – raz dostawały ich więcej, raz mniej. Zaczęłam czytać, szkolić się. Czułam, że coś było nie tak. Rzecz, która dzisiaj wydaje mi się podstawą przy tworzeniu społeczności na Instagramie, wtedy nie była dla mnie taka oczywista. Chodzi o hashtagi. Chciałam zaistnieć na Instagramie bez hashtagów. Możliwe? Absolutnie nie! To właśnie hashtagi pomagają nam dotrzeć do kont nowych odbiorców dla naszych treści.

Co to są hashtagi?

Hashtag to poprzedzone znakiem # wyrażenie służące do oznaczania treści – głównie w mediach społecznościowych. Jest to podstawowe narzędzie na Instagramie, które pozwala budować społeczność, wyszukiwać interesujące informacje, osoby czy grupy. Hashtagi tworzone są przez użytkowników i dodawane pod postami. Przez to, że w pierwszych publikacjach nie używałam żadnych hashtagów, wiem dokładnie jak wygląda zasięg zdjęcia przed i po ich dodaniu. Instagram pozwala na użycie w tekście pod postem maksymalnie 30 hashtagów. Tyle hashtagów miało być moją gwarancją sukcesu. Miało sprawić, że mój post powędruje do konkretnej grupy odbiorców, którzy mogą być zainteresowani zamieszczanymi przeze mnie treściami. Tak się jednak nie stało. Hashtagi trzeba „wyczuć”. Wyczuć musimy ich liczbę pod postem oraz ich wagę. Duża liczba hashtagów pod postem nie wygląda estetycznie, a jest to platforma, która ten walor podkreśla, docenia i promuje. Obchodzenie reguł nie podoba się algorytmom Instagrama. Według mnie nie ma sensu z nimi walczyć. Trzeba po prostu zmienić taktykę. Szukając porad znalazłam informacje, że kluczowe to czas, systematyka i regularność. Nie ma na Instagramie innej darmowej możliwości, aby zaistnieć.

Piszę o hashtagach,  ich liczbie, ale najważniejsze jest to, co mają przekazywać. Każda osoba każdy profil może utworzyć swój, własny, unikalny hashtag, który jest nazwą profilu autora lub z nim kojarzony. Dodając taki hashtag pod swoim postem lub w komentarzu pod postem innego konta, wzmacniamy siłę własnego profilu, czyli budujemy naszą markę. To jednocześnie zwiększa zasięgi naszych postów. Stworzenie własnego hashtaga nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku. Jest to znak # plus nazwa użytkownika. Hashtag z naszą nazwą użytkownika i nasz unikalny nick to są już dwa elementy, po których użytkownicy mogą nas wyszukać. Polecam używać własnego hashtaga, bo naprawdę może zdziałać cuda. Możesz także stworzyć i wykorzystywać oryginalne hasło, które jest kojarzone z Tobą.

Ucz się od innych

Zaczęłam czytać, tworzyć posty, szukać inspiracji u innych, dużych kont i regularnie – wręcz codziennie wrzucać zdjęcia na mój profil. Między uczelnią, pracą, a pozostałymi obowiązkami szukałam sposobów na wzrost mojego konta na Instagramie. Szukałam, tworzyłam zdjęcia i opisy. Nie wiedziałam, czy tekst, który napisałam był odpowiedniej długości. Miałam już świadomość tego, że tak naprawdę wszystko ma dla algorytmów Instagrama znaczenie. To czy tekst jest odpowiedniej długości to jedno, ale nie mogłam zapominać, o tym,  że musi być on idealny pod względem stylistycznym, interpunkcyjnym, gramatycznym oraz wnosić odpowiednią wartość. Zdjęcie wykonane w bardzo dużej rozdzielczości, dobry, ciekawy tekst oraz to co wydaje mi się potrzebne od początku, trochę szczęścia. To jest według mnie przepis na sukces na Instagramie.

Wiedziałam już, że bardzo ważne są ładne, estetyczne zdjęcia o bardzo dobrej jakości, powiązany ze zdjęciem tekst oraz odpowiednia dla danego konta liczba hashtagów. Te trzy rzeczy i sukces gwarantowany, prawda? Otóż nie. Tutaj też trzeba znaleźć złoty środek i sprawdzić jak to działa przy naszym koncie. Instagram nieustannie się rozwija. Z czasem  pojawiły się relacje, czyli trwające do 60 sekund wiadomości dla innych użytkowników. Relacje są widoczne dla naszej grupy obserwujących oraz wybranych przez algorytm Instagrama użytkowników, najczęściej o podobnych zainteresowaniach, postach i opisach. Udostępnianie relacji jest dobrym sposobem na pozyskiwanie nowych odbiorców. Kiedy opublikujemy relację, nasze konto staje się widoczne dla większej liczby osób, które mogą potencjalnie zainteresować się naszym profilem. Relacje często przedstawiają urywki codzienności danego autora lub marki. W relacji możemy również zamieścić marketingowe wezwanie do działania i dodać link do innych treści. Możemy także przykładowo udostępnić własny post. Jednak nie w  formie oryginalnej tylko zmienionej, np. zakrytej. Jest wiele sposobów, w jaki możemy to przedstawić. Dostępne są gify tzw. „new post” w różnych formatach i wariantach. Relację możemy wykorzystać także jako formę promocji zwykłego posta, miejmy jednak na uwadze, że algorytmy Instagrama często obcinają zasięgi takiej formy promocji.

W międzyczasie powstał TikTok, inny portal społecznościowy. Funkcjonuje on jednak trochę inaczej niż Instagram. Na TikToku udostępnia się krótkie video. Instagram zaczerpnął więc ten pomysł i stworzył własne: Instagram Reels (rolki). Tworzenie rolek na Instagramie to świetna zabawa, a przy oglądaniu rolek innych użytkowników a pewno znajdziemy dużo inspiracji. Instagram Reels pozwala dodać tekst w wybranej czcionce i wielkości. Dostępne są kolory, filtry i wiele innych, rozmaitych opcji na stworzenie dobrej relacji. Pierwszą rolkę, którą stworzyłam był proces przygotowywania kawy. W rolach głównych – moje dłonie. Podczas pracy inspirowałam się innymi rolkami. Dodałam filmy powstającej kawy oraz kilka dodatków. Na wideo nałożyłam trzy hashtagi, śmieszne gify, połączyłam w całość, a na koniec dodałam muzykę. Myślę, że na pierwszy raz nie wyszło najgorzej. Nie poprzestałam na jednym filmiku, zaczęłam systematycznie dodawać kolejne posty oraz rolki. Zrobiłam wideo z moich zdjęć – taki pokaz slajdów z muzyką. Czułam, że poświęciłam na Instagram już dużo czasu i nie warto z tego rezygnować. Przełamałam się i w końcu sama wystąpiłam w roli aktora we własnym krótkometrażowym filmie. Łączenie kilku krótszych filmików w całość, dodawanie muzyki, filtrów, nadawanie tempa oraz łatwe wybieranie długości klipów bardzo mi się spodobało i zaczęłam dodawać coraz więcej rolek. Kiedy zauważyłam jak działają, postanowiłam, że będę ich tworzyć coraz więcej.

Instagram jest platformą, która moim zdaniem pozwala „otworzyć się na nowe wyzwania”. Pozwala nam na zaprezentowanie siebie, swojej pasji, zainteresowań. Oczywiście, często koloruje rzeczywistość, gdy np. pokazuje profile idealnie wyretuszowanych ludzi ze wspaniałą figurą. Czy taka jest rzeczywistość? Sama w to na początku wierzyłam, ale spojrzałam na własne otoczenie. Ta idealność jest tylko na zdjęciach. Instagram po prostu kocha ideały, ale też i naturę. Aby odnieść tam sukces, zdobyć aprobatę obserwujących trzeba być po prostu naturalnym, zabawnym lub mieć fajny pomysł na siebie, który Instagram zaakceptuje i będzie promował zamiast ograniczać widoczność naszych postów. Pomysły można czerpać z kont, które już mają duże zasięgi. Właśnie taki jest Instagram, tego pragnie i taką tworzy społeczność.

Wiemy jak ważna jest dywersyfikacja kapitału, finansowe zabezpieczenie. Co jeśli stracę pracę i nie będę miała źródła dochodu? Właśnie dlatego warto myśleć o dodatkowej możliwości zarobku. Pasję można połączyć z pracą. Znana maksyma Konfucjusza głosi: „Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu.” Jeśli możemy wykorzystać własną pasję w celach zarobkowych i – co ważne – nie będzie się to wiązało z tym, że w rezultacie utracimy tę pasję – warto spróbować.

Profil na Instagramie, który prowadzę od 5 lat jest nastawiony na naturalność i codzienne życie.

Tagi

Może jeszcze
u nas zostaniesz?

Przejrzyj naszego bloga i dowiedz się, jak:

Interesujesz się tematyką oszczędzania pieniędzy?
Koniecznie sprawdź #WyzwanieOszczędzanie