Jeszcze kilkanaście lat temu odpowiedź na pytanie, gdzie oglądać filmy i seriale, była prosta: w telewizji albo w kinie. Dziś widzowie mają znacznie więcej możliwości. Platformy streamingowe oferują tysiące tytułów na żądanie, telewizja wciąż przyciąga wydarzeniami na żywo, a kino próbuje utrzymać status miejsca wyjątkowych premier. Jak naprawdę wygląda obecnie rynek rozrywki i co najlepiej wybrać w 2026 roku?
Rewolucja streamingu
Największą zmianą ostatnich lat jest dynamiczny rozwój platform VOD. Dane firmy Nielsen pokazują, że streaming osiągnął historyczny poziom oglądalności. W maju 2025 roku odpowiadał już za 44,8 proc. całego czasu oglądania na ekranie telewizora, wyprzedzając tradycyjną telewizję kablową i naziemną (44,2 proc.).
Jeszcze kilka lat temu wyglądało to zupełnie inaczej. W 2021 roku streaming odpowiadał jedynie za około 26 proc. oglądania telewizji. Oznacza to niemal podwojenie udziału w zaledwie cztery lata. Pod koniec 2025 roku streaming osiągnął rekordowe 47,5 proc. całego czasu oglądania telewizji, co potwierdza, że widzowie coraz częściej wybierają treści na żądanie zamiast ramówki programowej.
Skąd ta popularność? To przede wszystkim wygoda. Platformy VOD oferują dostęp do ogromnych bibliotek filmów i seriali dostępnych w dowolnym momencie. Widz nie musi czekać na emisję o określonej godzinie. Do tego dochodzi globalna oferta produkcji oraz rosnąca liczba seriali wysokobudżetowych.
Streaming ma jednak swoje wady. Subskrypcje kilku platform szybko zaczynają generować wysokie koszty, a ich oferty często się zmieniają. Coraz więcej widzów odczuwa też zmęczenie nadmiarem serwisów. Dodatkowym problemem są automatycznie odnawiane abonamenty – łatwo stracić nad nimi kontrolę i płacić za usługi, z których już się nie korzysta.
Co ciekawe, część młodszego pokolenia – wychowanego właśnie na streamingach – zaczyna wracać do fizycznych nośników z filmami. Coraz więcej widzów zauważa, że w modelu subskrypcyjnym w rzeczywistości niczego nie posiada na własność, a dostęp do ulubionych tytułów zależy od tego, która platforma ma aktualnie prawa do dystrybucji. Dlatego rośnie zainteresowanie wydaniami Blu-ray i 4K UHD, które dają pełną kontrolę nad dostępem do ulubionych tytułów – często także w rozszerzonych, reżyserskich wersjach. W efekcie kolekcjonowanie filmów znów staje się popularne.

Telewizja – medium, które wciąż się broni
Choć wielu analityków od lat zapowiadało koniec tradycyjnej telewizji, rzeczywistość okazuje się bardziej złożona. Według danych Nielsen w całym 2025 roku streaming odpowiadał za około 47 proc. czasu oglądania, ale tradycyjne kanały – kablowe i naziemne – nadal utrzymywały silną pozycję, przyciągając łącznie ponad 40 proc. widowni.
To pokazuje, że telewizja nadal pozostaje jednym z najważniejszych źródeł rozrywki. Szczególnie w przypadku transmisji na żywo. Sport, wiadomości, programy publicystyczne, reality show i wydarzenia telewizyjne wciąż przyciągają miliony widzów. Telewizja ma też kilka przewag nad streamingiem. Po pierwsze jest prosta w obsłudze – wystarczy włączyć kanał. Po drugie oferuje wspólne doświadczenie oglądania, szczególnie podczas wydarzeń sportowych czy programów rozrywkowych.
Jednocześnie wyraźnie przegrywa pod względem oferty filmowej. Repertuar wielu stacji opiera się głównie na starszych produkcjach, które są powtarzane wielokrotnie w ramówkach. Na nowsze tytuły widzowie muszą często bardzo długo czekać – od momentu premiery na platformach streamingowych mija nieraz kilka lat, zanim prawa do emisji wykupi tradycyjna telewizja. Młodsze pokolenia coraz rzadziej korzystają z klasycznej ramówki. Przyzwyczajone do treści dostępnych natychmiast wolą same decydować, co i kiedy oglądać.
Kino – doświadczenie, którego nie da się zastąpić
Wbrew przewidywaniom sprzed kilku lat kina nie zniknęły po pandemii. Rynek kinowy powoli się odbudowuje. Według danych European Audiovisual Observatory w 2024 roku w Europie sprzedano około 841 milionów biletów do kin. W Polsce frekwencja także rośnie – w 2024 roku kina odwiedziło około 52 milionów widzów, co oznacza wzrost o około 4 proc. w stosunku do poprzedniego roku.
Kino wciąż oferuje coś, czego nie da się w pełni odtworzyć w domu – wielki ekran, dźwięk przestrzenny i wspólne przeżywanie emocji z innymi widzami. Dlatego na dużym ekranie najlepiej radzą sobie widowiska i wielkie produkcje, takie jak filmy o superbohaterach, spektakularne science fiction czy animacje familijne.
Kino jednak przestało być dziś podstawowym sposobem oglądania filmów. Coraz więcej produkcji trafia bezpośrednio na platformy streamingowe, a widzowie często wolą poczekać na premierę online, niż kupować bilet na seans. Dla niektórych odbiorców znaczenie ma także komfort oglądania. Współczesne filmy są często bardzo długie – trwają po dwie i pół, a nawet trzy godziny – więc możliwość zrobienia przerwy i oglądania we własnym tempie ma duże znaczenie. Kino bywa też miejscem pełnym bodźców: głośne reakcje publiczności, szelest opakowań czy chrupiący popcorn potrafią rozpraszać. Dlatego część widzów wybiera spokojny seans w domu zamiast sali kinowej.
Jednocześnie kino pozostaje niezastąpione wtedy, gdy chcemy celebrować premierę filmu, spotkać się ze znajomymi lub zamienić seans w większe towarzyskie wyjście. Pamiętajmy też, że współczesne kina coraz częściej wychodzą poza sam repertuar filmowy. Na wielkim ekranie transmitowane są dziś głośne opery, spektakle teatralne, koncerty czy przedstawienia baletowe, a niektóre projekty pozwalają nawet wirtualnie „odwiedzić” największe muzea świata. Kina rozwijają również program wydarzeń specjalnych kierowanych do konkretnych grup odbiorców – od pokazów dla seniorów po seanse familijne czy maratony filmowe dla fanów konkretnych serii. Coraz częściej seansom towarzyszą także dodatkowe atrakcje, takie jak spotkania z twórcami, wywiady po projekcji, dyskusje z publicznością czy konkursy dla widzów.
Różnice pokoleniowe
Największa zmiana w sposobie konsumowania treści widoczna jest między pokoleniami. Młodsi widzowie zdecydowanie częściej wybierają streaming. Dla wielu osób z pokolenia Z jest to podstawowy sposób oglądania filmów i seriali. Starsze pokolenia częściej pozostają przy telewizji. Przyzwyczajenie do linearnej ramówki oraz transmisji sportowych sprawia, że tradycyjne kanały wciąż mają stabilną widownię. Kino natomiast przyciąga wszystkie grupy wiekowe, ale głównie przy okazji największych premier.
Co wybrać w 2026 roku?
Patrząc na dane z ostatnich lat można zauważyć, że żadna z form nie znika – zmienia się raczej ich rola. Streaming staje się głównym źródłem codziennej rozrywki. To najlepszy wybór dla osób, które chcą mieć dostęp do ogromnej biblioteki treści i oglądać je w dowolnym czasie. Telewizja wciąż jest istotna w kontekście transmisji na żywo, sportu, wiadomości i dużych programów rozrywkowych. Kino natomiast pozostaje miejscem niepowtarzalnych doświadczeń. To wciąż najlepszy sposób oglądania największych filmowych widowisk. Do kina idziemy najczęściej wtedy, gdy chcemy celebrować samą formę oglądania filmu – potraktować ją jako coś bardziej wyjątkowego niż codzienny seans na kanapie w domu.
Dlatego odpowiedź na pytanie, co wybrać w 2026 roku, nie jest jednoznaczna. Wybór zależy przede wszystkim od sytuacji, potrzeb i nastroju widza – inne rozwiązanie sprawdzi się przy codziennym relaksie, inne przy ważnym wydarzeniu, a jeszcze inne wtedy, gdy szukamy wyjątkowego doświadczenia. To właśnie elastyczność i możliwość dopasowania formy oglądania do konkretnego momentu stają się dziś najważniejsze.
Źródła:
- https://www.nielsen.com/news-center/2025/streaming-reaches-historic-tv-milestone-eclipses-combined-broadcast-and-cable-viewing-for-first-time/
- https://www.reuters.com/business/media-telecom/streaming-surpasses-broadcast-cable-tv-viewing-us-first-time-2025-06-17/
- https://www.tvtechnology.com/business/nielsen-streaming-shatters-multiple-records-in-december-2025
- https://adwave.com/resources/broadcast-tv-viewing-share-q4-2025
- https://www.obs.coe.int/en/web/observatoire/home/-/asset_publisher/wy5m8bRgOygg/content/pr-berlinale-2025
- https://www.rp.pl/media/art41624991-platformy-streamingowe-zmieniaja-kinowego-widza-czas-serializacji