Skarby piratów i zaginione miasta. Czy legendy o ukrytych skarbach są prawdziwe?

image
CAsfera.pl
07.08.2025 r.
Czas czytania: 7 min
arrow-up

Już od czasów starożytnych ludzie opowiadali sobie historie o ukrytych skarbach i zaginionych cywilizacjach. Jedni widzieli w nich przestrogę, inni nadzieję na szybkie wzbogacenie się, jeszcze inni – zaproszenie do wielkiej przygody. Od Atlantydy przez El Dorado, aż po zakopane skrzynie pełne złota piratów z Karaibów – legendy te rozpalały wyobraźnię i skłaniały do eksploracji najdalszych zakątków Ziemi. Ale czy kryją one w sobie choćby ziarno prawdy? A jeśli tak, to co mówi nam to o tym, jak ludzie postrzegali i nadal postrzegają bogactwo?

Pirat z mapą do skarbu – ile prawdy kryje legenda?

W popkulturze często powraca motyw piratów, którzy zakopują skrzynie pełne złota na bezludnych wyspach, zostawiając po sobie tajemnicze mapy prowadzące do ukrytych skarbów. Choć to obraz silnie zakorzeniony w wyobraźni zbiorowej, w rzeczywistości piraci rzadko zakopywali swoje łupy. Większość zdobytych kosztowności była dzielona niemal natychmiast pomiędzy załogę i szybko wydawana na broń, jedzenie, alkohol, hazard i towarzystwo – pirackie życie było krótkie, intensywne i rzadko podporządkowane dalekosiężnym planom.

Nie oznacza to jednak, że takie przypadki nie miały miejsca. Najbardziej znana legenda dotyczy kapitana Williama Kidda – szkockiego korsarza działającego pod koniec XVII wieku, który z polecenia angielskiej korony miał ścigać piratów, lecz sam został oskarżony o piractwo i stracony. Według przekazów, zanim został pojmany, ukrył część swoich łupów na jednej z wysp u wybrzeży Nowej Anglii. Co istotne, wszystko wskazuje na to, że niewielką część skarbu rzeczywiście odnaleziono i przekazano władzom. Reszty bezskutecznie poszukuje się do dziś – już od ponad 300 lat. To właśnie historia Kidda nadała legendom o zakopanych skarbach pozory wiarygodności.

Chociaż wiemy, że piraci sporadycznie mogli ukrywać swoje łupy – zwłaszcza w sytuacji zagrożenia lub podczas ucieczki – to jednak mało prawdopodobne jest, że zostawiali po sobie mapy. Takie dokumenty mogły łatwo wpaść w niepowołane ręce, co całkowicie niweczyłoby sens ukrywania skarbu. Nigdy też nie odnaleziono żadnej autentycznej pirackiej mapy prowadzącej do zakopanego bogactwa. To w dużej mierze mit stworzony przez literaturę i popkulturę, zwłaszcza od czasu wydania powieści „Wyspa skarbów” Roberta Louisa Stevensona w 1883 roku.

Historie o piratach i zaginionych skarbach przez wieki inspirowały literaturę, od tych klasycznych po współczesne opowieści przygodowe. To właśnie książki przekształciły marginalne przypadki w mit o pirackim bogactwie zakopanym gdzieś na bezludnej wyspie, czekającym na odkrycie. Być może właśnie dlatego legenda o skarbie, do którego prowadzi zagubiona mapa, nadal rozpala wyobraźnię – bo mówi nie tylko o złocie, ale o nadziei, przygodzie i tym, co wciąż pozostaje nieodkryte.

Zaginione miasta, które przetrwały w legendzie – i te, które naprawdę istniały

O ile historie o zakopanym skarbie często okazują się czystą fikcją, o tyle legendy o zaginionych miastach mają często znacznie solidniejsze fundamenty.

El Dorado – złudne złoto Ameryki Południowej

Jedną z najbardziej znanych opowieści jest legenda o El Dorado – mitycznym mieście, którego władcy mieli pokrywać swoje ciała złotem i wrzucać kosztowności do jeziora jako ofiary dla bogów. Hiszpańscy konkwistadorzy, tacy jak Francisco de Orellana czy Gonzalo Pizarro, przez lata przemierzali Amazonię, próbując odnaleźć to złote królestwo.

Choć El Dorado jako miasto najprawdopodobniej nigdy nie istniało, badacze są dziś zgodni, że legenda mogła mieć swoje źródło w rzeczywistych rytuałach rdzennych ludów kolumbijskich, zwłaszcza plemienia Muisca. Ich władcy rzeczywiście składali złote ofiary w jeziorze Guatavita, co wzbudziło hiszpańską gorączkę poszukiwań.

Atlantyda – filozoficzna alegoria czy zatopiona cywilizacja?

Jeszcze bardziej tajemnicza jest Atlantyda – potężna cywilizacja, która według Platona miała zniknąć w ciągu jednej nocy. Opisana przez greckiego filozofa jako technologicznie zaawansowane i bogate społeczeństwo Atlantyda miała zostać ukarana przez bogów za swoją pychę i upaść pod falami oceanu.

Czy Platon opisał rzeczywiste wydarzenie, np. wybuch wulkanu na Santorynie, który zniszczył cywilizację minojską? A może była to tylko metafora dla politycznych idei i moralnej przestrogi? Do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi – jednak liczne teorie, ekspedycje i książki na temat Atlantydy świadczą o tym, jak bardzo ludzkość potrzebuje opowieści o utraconym złotym wieku.

Miasta Majów, Angkor, Machu Picchu – odzyskane z dżungli

Choć niektóre zaginione miasta są czystą fikcją, inne naprawdę istniały – i zostały na nowo odkryte przez archeologów. Przykładem mogą być monumentalne miasta Majów, ukryte przez wieki w dżungli Ameryki Środkowej. Dopiero w XIX i XX wieku europejscy podróżnicy zaczęli odkrywać ich ruiny, a dziś dzięki technologii LiDAR – czyli lotniczemu skanowaniu terenu przy użyciu impulsów laserowych – naukowcy odnajdują kolejne, wcześniej nieznane kompleksy.

Podobna historia dotyczy Angkoru – niegdyś największego miasta świata, stolicy imperium Khmerów – który przez wieki porastała dżungla kambodżańska. Dziś Angkor Wat to jeden z najważniejszych zabytków Azji Południowo-Wschodniej i ikona przetrwania cywilizacji.

Czym tak naprawdę są skarby? Zmiana znaczenia bogactwa

W dawnych opowieściach bogactwo oznaczało najczęściej złoto, srebro, drogocenne kamienie, przyprawy lub dzieła sztuki. Były to dobra konkretne, namacalne i łatwo przeliczalne na wpływy polityczne czy potęgę militarną. Skarby symbolizowały władzę, możliwość przetrwania w trudnych czasach, luksus, a często także boską łaskę.

Z czasem jednak postrzeganie bogactwa zaczęło się zmieniać. W epoce oświecenia zaczęto dostrzegać wartość wiedzy, informacji, wolności i edukacji. W XX wieku znaczenia nabrały pojęcia takie jak kapitał społeczny, kapitał kulturowy, dobrostan psychiczny. W XXI wieku coraz więcej osób mówi o bogactwie nie w kategoriach posiadania, ale doświadczeń, czasu, relacji, zdrowia i samorealizacji.

Można więc powiedzieć, że dziś „skarby” mają zupełnie inne znaczenie. Choć nadal fascynują nas opowieści o zakopanym złocie i zaginionych cywilizacjach, traktujemy je raczej jako metaforę: marzeń, podróży, odkrywania nieznanego – zarówno w świecie zewnętrznym, jak i wewnętrznym.

Nowi poszukiwacze: archeolodzy, naukowcy i… turyści

Dzisiejsi „łowcy skarbów” to nie tylko awanturnicy z wykrywaczami metali. To również naukowcy i archeolodzy, którzy z szacunkiem badają przeszłość i przywracają zapomniane cywilizacje zbiorowej świadomości. Ich narzędziem nie jest łopata i lina, lecz laserowy skaner, dron, dane satelitarne i żmudna analiza historycznych źródeł.

Skarby przestały być tylko łupem – stają się dziedzictwem. Coraz częściej mówi się o etyce odkrywania: kto ma prawo do odnalezionego artefaktu? Czy eksponaty z kolonialnych ekspedycji powinny wrócić do krajów pochodzenia? W zglobalizowanym świecie bogactwo nie może już być oderwane od odpowiedzialności.

Z drugiej strony legendy o skarbach wciąż przyciągają turystów i popularyzatorów historii. Seriale dokumentalne, podcasty, książki – wszystko to pokazuje, że fascynacja nieznanym, zaginionym i błyszczącym wciąż ma się dobrze. Tyle że dziś często chodzi nie o to, by znaleźć złoto, ale by poczuć dreszcz przygody i dotknąć śladów dawnych czasów.

Pomiędzy mitem a rzeczywistością

Czy legendy o ukrytych skarbach są prawdziwe? Częściowo – tak. Wiele z nich opiera się na rzeczywistych wydarzeniach, miejscach i postaciach. Choć piraci rzadko zakopywali swoje bogactwa, a El Dorado najpewniej nigdy nie istniało w formie jednego miasta, to opowieści te zawierają ważne tropy kulturowe i historyczne.

Jednocześnie są też lustrem naszych pragnień – opowiadają o głodzie przygody, potrzebie znaczenia, dążeniu do czegoś większego. Współczesny „skarb” nie musi już błyszczeć. Może nim być wiedza, wolność, spokój, równowaga, doświadczenie. A może nawet opowieść sama w sobie.

W końcu – kto powiedział, że największym skarbem nie jest droga, którą musimy przebyć, by go odnaleźć?

Podoba Ci się ten artykuł?

Subskrybuj nasz Newsletter i zyskaj:

  • interesujące publikacje ekspertów,
  • informacje o aktualnych promocjach,
  • wyjątkowe oferty Klubu korzyści.

Wprost na Twojego mejla!

Zapisz się

Może jeszcze
u nas zostaniesz?

Przejrzyj naszego bloga i dowiedz się, jak:

Interesujesz się tematyką oszczędzania pieniędzy?
Koniecznie sprawdź #WyzwanieOszczędzanie