Marka osobista nie jest zarezerwowana wyłącznie dla influencerów, przedsiębiorców czy osób występujących w mediach. Ma ją właściwie każdy z nas, nawet jeśli budujemy ją nieświadomie. To po prostu sposób, w jaki jesteśmy odbierani przez innych – przez sposób działania, komunikacji i umiejętności, z którymi jesteśmy utożsamiani. Personal branding nie polega więc na wykreowaniu idealnego wizerunku, ale na świadomym pokazaniu swoich mocnych stron, kompetencji i wartości. Dobrze prowadzona marka osobista może sprawić, że łatwiej wyróżnisz się na rynku pracy, zdobędziesz ciekawy projekt, awans czy nawiążesz wartościowe kontakty zawodowe. Jak to zrobić?
Zacznij od tego, z czym chcesz być kojarzony
Pierwszym krokiem nie powinno być zakładanie nowych profili w mediach społecznościowych, ale określenie, co właściwie chcesz komunikować. Próba przedstawiania się jako osoba dobra we wszystkim zazwyczaj prowadzi do bardzo ogólnego i mało charakterystycznego wizerunku.
Zastanów się:
- Co potrafię robić szczególnie dobrze?
- Jaką wartość daję innym?
- Z jakim tematem chciałbym być kojarzony za kilka lat?
Odpowiedzi mogą dotyczyć konkretnej specjalizacji – np. analizy danych, rekrutacji, projektowania czy sprzedaży – ale też sposobu działania: upraszczania skomplikowanych tematów, prowadzenia zespołów albo sprawnego organizowania projektów.
Nie chodzi przy tym o wymyślanie siebie na potrzeby rynku. Harvard Business Review wskazuje, że przy budowaniu marki osobistej istotne jest określenie wartości, którą rzeczywiście możemy zaoferować, oraz powiązanie jej z naszymi mocnymi stronami. Dobra marka powinna więc wynikać z prawdziwych kompetencji i doświadczeń, a nie z samej deklaracji.
Zadbaj o to, co można znaleźć o Tobie w sieci
Internet często jest pierwszym miejscem, w którym ktoś sprawdza nas przed rozmową rekrutacyjną, spotkaniem biznesowym czy nawiązaniem współpracy. Dlatego warto skontrolować to, jakie informacje pojawiają się po wpisaniu naszego imienia i nazwiska oraz czy tworzą spójny obraz zawodowy.
Szczególne znaczenie ma LinkedIn. Zadbaj o to, aby osoba odwiedzająca profil szybko rozumiała, czym się zajmujesz i w czym się specjalizujesz. Pomaga w tym dobrze napisany nagłówek, aktualne doświadczenie zawodowe, umiejętności oraz konkretne osiągnięcia.
Zamiast więc pisać jedynie „specjalista marketingu”, można doprecyzować, w czym konkretnie się specjalizujesz. Podobnie w opisie doświadczenia: sama lista obowiązków mówi mniej niż informacje o przeprowadzonych projektach, rozwiązanych problemach czy osiągniętych rezultatach.
Warto też od czasu do czasu wpisać swoje imię i nazwisko w wyszukiwarkę i zobaczyć, jaki obraz otrzyma osoba, która Cię nie zna. Profil zawodowy, portfolio, publikacje czy informacje o wystąpieniach powinny w miarę możliwości wzmacniać podobne skojarzenia dotyczące tego, czym się zajmujesz i jakie masz kompetencje.
Nie pisz, że jesteś ekspertem – pokaż to
Silna marka osobista powstaje przede wszystkim poprzez dowody kompetencji. Stwierdzenie „świetnie znam marketing” jest deklaracją. Analiza dobrze przeprowadzonej kampanii, prezentacja wyników projektu albo wartościowy komentarz do zmian w branży pokazują natomiast wiedzę w praktyce.
Nie oznacza to, że każdy musi zostać aktywnym twórcą internetowym. Wiedzą można dzielić się również podczas konferencji, webinarów, firmowych spotkań, mentoringu, pracy w organizacjach branżowych czy nawet w merytorycznych dyskusjach na LinkedIn.
Nie trzeba też publikować codziennie. Znacznie ważniejsze są jakość i konsekwencja. Jeżeli chcesz być kojarzony np. z cyberbezpieczeństwem, analizą danych czy zarządzaniem zespołami, warto regularnie pokazywać właśnie wiedzę z tego obszaru, zamiast komentować przypadkowe tematy tylko dlatego, że są popularne.
Dobrym polskim przykładem takiego podejścia jest Michał Szafrański. W 2012 roku stworzył blog „Jak oszczędzać pieniądze” i przez kolejne lata konsekwentnie rozwijał treści związane z finansami osobistymi. W 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Dariusza Fikusa w kategorii ekonomia za publikacje dotyczące m.in. produktów finansowych i kondycji banków.
Mierzalnym efektem zbudowanego wokół tej specjalizacji zaufania był sukces wydanej samodzielnie książki „Finansowy ninja”. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy sprzedało się około 20 tys. egzemplarzy papierowych i 6 tys. e-booków, co przyniosło ponad 1,5 mln zł zysku. Kilka lat później Szafrański mówił już o sprzedaży ponad 120 tys. egzemplarzy.
Ten przykład dobrze pokazuje mechanizm skutecznego personal brandingu: jedna jasno określona specjalizacja, konsekwentne dzielenie się wiedzą i konkretne rezultaty, które potwierdzają wiarygodność. Nie trzeba osiągać podobnej skali, ale na rynku pracy działa ta sama zasada – dobrze, jeśli inni potrafią szybko powiedzieć, w czym jesteś dobry i z jakim obszarem warto się do Ciebie zwrócić.
Dbaj o spójność, ale nie twórz sztucznego wizerunku
Spójność marki osobistej nie oznacza, że wszędzie musisz używać tego samego zdjęcia, kolorystyki czy charakterystycznego hasła. Te elementy mogą pomagać, ale znacznie ważniejsza jest zgodność między tym, co o sobie mówisz, a tym, jak rzeczywiście działasz.
Jeśli przedstawiasz się jako osoba świetnie zorganizowana, a regularnie nie dotrzymujesz terminów, nawet dopracowany profil nie zbuduje wiarygodnej marki. Podobnie ktoś, kto chce być postrzegany jako otwarty na współpracę, powinien potwierdzać to swoim zachowaniem wobec współpracowników.
Marka osobista nie musi być też niezmienna. Naturalne jest, że wraz z rozwojem kariery zmieniają się nasze kompetencje, zainteresowania i zawodowe cele. Wtedy warto stopniowo aktualizować także komunikację – pokazywać nowe projekty, kursy, doświadczenia czy publikować więcej treści związanych z kierunkiem, w którym chcemy się rozwijać.
Marka osobista powstaje także poza internetem
Personal branding łatwo utożsamić z obecnością w mediach społecznościowych. Tymczasem duża część zawodowej reputacji powstaje w bezpośrednich kontaktach.
Wpływa na nią to, jak prowadzisz spotkania, czy dotrzymujesz słowa, jak reagujesz na problemy, czy potrafisz współpracować i czy dzielisz się wiedzą. Dobre doświadczenie ze współpracy może sprawić, że ktoś poleci Cię później przy ciekawym projekcie albo przypomni sobie o Tobie podczas rekrutacji.
Dlatego warto rozwijać również sieć kontaktów, ale nie traktować networkingu jak zbierania jak największej liczby znajomości. Pomoc komuś w rozwiązaniu problemu, polecenie wartościowego materiału czy przedstawienie sobie dwóch osób, które mogą skorzystać na współpracy, często budują markę skuteczniej niż kolejny post informujący o własnych sukcesach.
Zacznij od małych kroków
Budowanie marki osobistej nie wymaga od razu profesjonalnej strony internetowej, sesji zdjęciowej czy szczegółowego planu publikacji na cały rok. Na początek wystarczy określić dwa–trzy obszary, z którymi chcesz być zawodowo kojarzony, uporządkować profil na LinkedIn i zacząć zbierać konkretne dowody swoich kompetencji: projekty, wyniki, publikacje, rekomendacje czy przykłady rozwiązanych problemów.
Najważniejsze, aby personal branding nie zmienił się w kreowanie wizerunku, który niewiele ma wspólnego z rzeczywistością i który trudno będzie Ci później utrzymać. Dobra marka osobista nie ma sprawić, że będziesz wyglądać na kogoś lepszego, niż jesteś. Ma pomóc innym szybciej zrozumieć, co potrafisz, co Cię wyróżnia i dlaczego warto z Tobą współpracować.
Źródła: