Finanse | 20.04.2020

Czas na rewizję wydatków

Ograniczenie swobody poruszania się nie było do tej pory naszą codziennością. Jednak pobyt w domu, zamknięcie galerii handlowych i ograniczenia w sklepach wymuszają na nas bardziej przemyślane zakupy. A to pozwala zracjonalizować domowy budżet na przyszłość. 

Sytuacja, w której się znaleźliśmy jest z pewnością nadzwyczajna i trudno znaleźć jej zalety. Jednak wystarczy spojrzeć na rachunek bankowy, żeby okazało się, że w obliczu pandemii łatwiej jest nam kontrolować, na co wydajemy pieniądze. A to przyczynić się może do reorganizacji przyszłego budżetu domowego

Kiedyś w drodze do pracy, czy w pracy kupowaliśmy: kawę, kanapkę, potem obiad. Po pracy robiliśmy nie zawsze zaplanowane i przemyślane zakupy. Skalę naszych zakupów oddaje chociażby liczba odwiedzin centrów handlowych w ciągu roku. Zgodnie z danymi Retail Institute w 2019 roku monitorowane centra handlowe odnotowały 388 milionów odwiedzin. Jedna osoba wydaje w nich miesięcznie średnio kilkaset złotych. 

Pieniędzy nie wydamy też na jedzenie i picie na mieście. W ubiegłym roku  przeciętny Polak przeznaczył na ten cel średnio 130 zł miesięcznie. Podobnie rzecz się ma z rozrywką poza domem. Zgodnie z raportem „Ulubione aktywności sportowe i rozrywki Polaków” rynek usług związanych z wypoczynkiem i rozrywką jest w Polsce wart blisko 80 mld złotych. Najwięcej respondentów zadeklarowało, że na rozrywkę może wydać nawet 300 zł miesięcznie. 

Nie da się ukryć, że znaczną część pieniędzy wydajemy teraz na jedzenie z dowozem, możliwość oglądania filmów i seriali online czy zakupy przez internet. Mimo to, dane banków i organizacji płatniczych pokazują, że konsumpcja drastycznie spada i nawet wzmożony ruch online tego nie zmieni. Od momentu wprowadzenia restrykcji związanych z epidemią, konsumpcja w Polsce zmalała o ok. 30% w porównaniu z analogicznym okresem. 

Zmieniliśmy nasze dotychczasowe nawyki zakupowe. Po pierwsze nie kupujemy w tak wielu miejscach, po drugie nie kupujemy tak często. I to jest właśnie bardzo dobry moment na rzetelną weryfikację naszych potrzeb. Widzimy czego naprawdę potrzebujemy, a bez czego możemy się obejść. A najlepsze jest to, ile zostaje nam w portfelu, zamiast rozchodzić się gdzieś na boki. 

Taką analizę najprościej jest zrobić w bankowości elektronicznej. Aktualnie większość banków udostępnia swoim klientom tzw. menadżera finansów. To bardzo proste w obsłudze narzędzie i większość rzeczy robi za nas. Kiedy płacimy kartą, to bank zapisuje każdy wydatek do określonej kategorii np. zakupy spożywcze, rachunki, czy rozrywka – w zależności od miejsca, w którym płacimy. W ten sposób możemy porównać poszczególne kategorie wydatków np. ze stycznia i marca. Rezultaty mogą okazać się zaskakujące. 

Jednocześnie warto pamiętać, że stan epidemii bardzo ograniczył aktywność klientów i z tego powodu wiele firm stanęło na granicy bankructwa. Żeby mogły przetrwać, nasze pieniądze są im teraz bardzo potrzebne. Dlatego owszem róbmy analizy wydatków i oszczędzajmy, ale jednak nie trzymajmy wszystkich pieniędzy zamrożonych na tzw. czarną godzinę. Bo ona właśnie nadeszła. 

Tagi

Zostań z Nami! 

Powiemy Ci jak masz oszczędzać biorąc pod uwagę Twój styl życia!
test nie potrwa dłużej niż 4 minuty
close-link

Zostań z nami!

Czy znasz już najpopularniejsze artykuły?

close-link