Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. Ten szczególny moment, gdy spotykamy się w dużym, rodzinnym gronie, gdy więcej czasu spędzamy z bliskimi i znajomymi. Wiele miłych momentów. Możesz przy tej okazji zrobić coś wyjątkowego. Daj bliskim prezent – ofiaruj im swoją pomoc.
[aktualizacja: 02.12.2025]
O czym przeczytasz dalej?
– Jak bardzo ważne jest dzielenie się wiedzą o bezpieczeństwie z bliskimi.
– Jakie tematy warto poruszyć w czasie spotkania.
– Dlaczego nie warto czekać, aż sami zostaniemy zapytani, tylko trzeba samemu zacząć rozmowę.
Skoro tu zaglądasz, to pewnie sprawnie poruszasz się po internecie, z niejednej usługi finansowej korzystasz i masz wiedzę, którą można dobrze wykorzystać. Chcę Cię namówić, żebyś wykorzystała i wykorzystał te umiejętności, ten czas, i te świąteczne spotkania, do pomagania. Mam na myśli Twoją pomoc w zapewnieniu większego bezpieczeństwa Twoim bliskim. Wiesz, że możesz to zrobić?
Rozmowa jest bardzo ważna
Przede wszystkim powiedz im – babci, tacie, dawno niewidzianemu wujkowi, że jeśli tylko będą mieli pytania o bezpieczeństwo, o te wszystkie nowe technologie, bankowość i na czym tam fajnym jeszcze się znasz, to niech do Ciebie zadzwonią. Zawsze. Niech przyjdą lub zagadają na komunikatorze, wyślą SMS-a. Przestrzeż – niech nie starają się sami sobie poradzić z problemem, szczególnie, gdy robią coś po raz pierwszy. Powiedz im, że zawsze mogą liczyć na Twoją pomoc. Że wyjaśnisz ich wątpliwości najlepiej jak potrafisz, że poprowadzisz przez ten skomplikowany formularz albo pomożesz w aktywacji aplikacji bankowej. Że może być tak, że czegoś jeszcze nie wiesz, ale razem na pewno lepiej poradzicie sobie ze sprawą.
Bo przecież zdarza się, może nawet dość często, że coś związanego z nowymi technologiami jest dla nich niezrozumiałe. Że nie wiedzą jakie może mieć skutki kliknięcie linku, otwarcie załącznika albo uruchomienie aplikacji. A może nawet do zrobienia tego namawia ich ktoś obcy, kto wydaje się zorientowany, czasem udaje przyjaznego, ale nie wiadomo jaki ma w tym cel? Każdy z tych powodów jest wystarczająco dobry, aby najpierw skontaktować się z Tobą. Bo Tobie mogą zaufać.
Taka deklaracja Twojej pomocy może być wyjątkowo ważna dla osób starszych. Oni szczególnie mogą czuć się skrępowani swoim niezorientowaniem, bo przecież ci młodzi to tak dobrze sobie z tym radzą. Wnuczęta na swoich wielkich smartfonach mają dziesiątki aplikacji i bez problemu obsługują każdą, a oni, starsi, znowu mają wątpliwości. A może nawet już ostatnio pytali Cię o to, ale chyba nie wszystko zrozumieli. No więc może już nie będą zawracać młodym głowy…
Powiedz im – „Mamo, tato, babciu, dziadku, wujku, zawsze mnie zapytaj o takie rzeczy, nigdy nie wahaj się zadzwonić. Drugi i trzeci raz także zadzwoń.”
Bo może znowu do nich przyszedł jakiś dziwny mejl o niespodziewanej wygranej, SMS o paczce czekającej na odbiór? Widzieli reklamę rewolucyjnej inwestycji z wielotysięcznym zyskiem do wzięcia w kilka dni? Albo zadzwonili, podobno z banku, że ktoś wziął na ich dane kredyt i muszą „tu, zaraz, szybko, ratować pieniądze„… Prawda, że także uważasz, że zanim cokolwiek zrobią, to koniecznie powinni wtedy do Ciebie zadzwonić?
Zachęcaj do kontaktu
Do kontaktu zachęcaj nie tylko osoby starsze, ale wszystkich Twoich bliskich. Bo przecież nawet nieszczególnie lubiany szwagier, albo dawno niewidziany siostrzeniec, mogą mieć podobne problemy. Tyle, że czasem nadrabiają miną. Czują się niepewnie, nie wiedzą, co może się stać, gdy klikną, otworzą, zainstalują. Albo gdy podadzą obcym swoje dane. Zachęć ich do kontaktu – i rodzinne relacje na tym zyskają, i ich bezpieczeństwo. I co ważne – wzrośnie także ich przyjemność korzystania z tych wszystkich udogodnień technologicznych, a to także bardzo ważne.
Tłumacz spokojnie, łagodnie, nie zawstydzaj. Oni i tak często musieli się przełamać, aby Ci powiedzieć, że czegoś nie wiedzą, że nie rozumieją, że potrzebują pomocy. Gdyby zostali wyśmiani „no nie, znowu czegoś nie wiesz? przecież ostatnio Ci to tłumaczyłem!”, to pewnie więcej nie powiedzą Ci o swoich wątpliwościach. A stąd już tylko krok do straty pieniędzy lub danych, do strachu przed korzystaniem z kolejnych internetowych usług.
Opowiadaj
I co ważne – sama i sam opowiadaj. Zaczynaj opowieści, nawet nie czekając na pytania.
O zmianach w bankowości i nowych funkcjach, o znanych Ci zagrożeniach, o przeczytanych historiach ofiar oszustów. O tym, że nie wolno darzyć zaufaniem kogoś, kogo oni sami nie znają, a kto podaje się przez telefon za pracownika banku. Żeby nie wierzyli nadawcy SMS-a z żądaniem dopłaty do paczki albo brokerowi od kryptowalut lub akcji koncernów paliwowych, który podobno zaraz da zarobić krocie w tydzień. Że jeżeli znajomy na Facebooku odzywa się i nagle prosi o pożyczkę, przelew lub kod BLIK, to trzeba najpierw do niego zadzwonić i upewnić się, że to na pewno on poprosił o pomoc. Bo może się okazać, że jednak prośba została wysłana bez jego wiedzy. A jeśli szukają nowej pracy albo jakiejś formy dorobienia, to niech ostrożnie podchodzą do wszystkich ofert zarabiania za lajkowanie albo „testowanie bankowości”.
Potem możesz wysłać linki do tych wszystkich artykułów. Będą mogli poczytać o tym jeszcze raz, na spokojnie, w wybranej przez siebie wolnej chwili.
Co ważne – zwróć uwagę, że gdy opowiadasz o tym wszystkim, to dajesz słuchającemu punkt zaczepienia w jego pamięci. Jeśli zetknie się z takim atakiem w przyszłości, nawet niekoniecznie identycznym, ale tylko podobnym, to skojarzy, zatrzyma się, uratuje. W ten sposób Ty go obronisz.
Moje życzenia świąteczne?
Żeby wszystkim nam było jeszcze lepiej, życzliwiej, bezpieczniej.
Żeby dzwonili do nas bliscy i przyjaciele, a omijali oszuści. I żeby dało się łatwo odróżnić miłe i prawdziwe wiadomości, od tych zmyślonych.
Żeby jak najczęściej przychodziły paczki z prezentami, a nie SMS-y o ich rzekomej nadwadze. Żeby inwestycje przynosiły wysoki dochód, ale prawdziwy, a nie tylko zmyślony.
I niech wszystkie nasze podłączone do internetu urządzenia – smartfony, komputery, lodówki i żarówki – zawsze działają tylko zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
Wszystkiego najbezpieczniejszego!