X

Jak uczyć dzieci o finansach? 5 prostych kroków z przykładami!

Chcesz, aby twoje dziecko posiadało umiejętności zarządzania własnymi pieniędzmi w przyszłości – ale nie wiesz jak zacząć uczyć je o odpowiedzialności finansowej? Przedstawiamy 5 prostych kroków, które możesz wdrożyć w domu od zaraz!

Naucz dziecko skąd się biorą pieniądze

Kieszonkowe może być świetnym narzędziem do bezbolesnej i angażującej nauki o finansach dla dziecka w każdym wieku! Wystarczy wdrożyć i konsekwentnie stosować dwie proste zasady, a dziecko w naturalny sposób nauczy się podstaw zarabiania, oszczędzania i wydawania pieniędzy.  

Po pierwsze, kieszonkowe powinno być wydawane tylko za zrealizowane obowiązki i pomoc wokół domu. W ten sposób pokazujesz dziecku, że pieniądze nie spadają z nieba, ale trzeba je zarobić pracą. Jedynym wyjątkiem od powyższej reguły mogą być urodziny, Dzień Dziecka czy Święta Bożego Narodzenia – wtedy zamiast prezentu możesz podarować dziecku gotówkę, którą następnie będzie mogło samodzielnie wydać na to, na czym mu najbardziej zależy. W ten sposób pociecha nie tylko pozna wartość pieniądza, ale też w łatwy sposób nauczy się zarządzania własnym budżetem.

Po drugie, jeżeli dziecko wyda wszystkie swoje pieniądze i prosi o więcej – nie dokładaj ich, chyba że “zarobi” je wykonując dodatkowe obowiązki. Takie sytuacje są świetnym momentem na nauczenie dziecka, że kiedy pieniądze się kończą, to więcej nie “spadnie z nieba” – trzeba je ponownie zarobić.

Naucz dziecko wartości oszczędzania

Zamiast świnki na pieniądze przygotuj trzy przezroczyste słoiki – jeden opisany jako “oszczędności”, jeden na “wydatki” i jeden na “pomaganie”. Za każdym razem kiedy dajesz dziecku kieszonkowe zachęć je do rozdzielenia pieniędzy odpowiednio do każdego słoika, według jego własnego uznania. W ten sposób nie tylko przygotowujesz je do odpowiedzialnego zarządzania budżetem, ale też tworzysz świetną okazję do rozmowy o tym, co dziecko planuje zrobić z pieniędzmi z poszczególnych słoików. Możesz zaangażować je w dyskusję na temat alternatywnych scenariuszy, w których np. zmienia się pora roku, sytuacja polityczna lub rodzinna i zapytać, czy wtedy pociecha nadal podzieliłaby pieniądze w taki sam sposób, czy jednak dostosowałaby swoją decyzję do zmiennej.

Dlaczego słoiki zamiast tradycyjnej świnki? Przezroczysty słoik daje dziecku możliwość wizualnego śledzenia tego ile pieniędzy odłożyło już w słoiku. Innymi słowy – jest to natychmiastowa nagroda w postaci widoku powiększającej się kupki kieszonkowego za każdym razem, kiedy wrzucamy coś do słoika. Pamiętaj, aby poświęcić raz w tygodniu chwilę na to, żeby docenić starania dziecka i pochwalić je za uzbieranie “aż tylu” pieniędzy! 🙂 

Możesz też wdrożyć dodatkową nagrodę za niewydawanie oszczędności – jeżeli pod koniec tygodnia w słoikach jest nadal tyle samo lub więcej pieniędzy, niż na początku, dorzuć dodatkowy bonus do oszczędności dziecka – jest to najprostszy sposób na wytłumaczenie działania kont oszczędnościowych! 

Naucz dziecko pomagania

Naucz dziecko, że poza oszczędzaniem i wydawaniem jest jeszcze pomaganie. Wytłumacz mu, że nie wszyscy na świecie żyją na tym samym poziomie. Pomóż w wyborze fundacji, schroniska lub konkretnej osoby, której chcecie pomóc i zachęć do odkładania niewielkiej sumy pieniędzy właśnie na ten cel.

Naucz dziecko odpowiedzialnie wydawać pieniądze

Uświadamiaj dziecko, że rzeczy i usługi mają swój koszt. Jeżeli pociecha prosi Cię o nową zabawkę, wybierzcie wspólnie pieniądze z odpowiedniego słoika, pójdźcie do sklepu i pozwól dziecku samodzielnie zapłacić za wybrany przedmiot. 

Wykorzystaj tę okazję do nauki priorytetyzacji wydatków – jeżeli dziecko chce kupić zabawkę, którą dopiero zobaczyło, wytłumacz mu, że po tym zakupie nie będzie już go stać na grę, która spodobała mu się tydzień temu. Jest to szczególnie ważna lekcja w czasach, gdy do płatności używamy nie gotówki, ale kart płatniczych, telefonów, a nawet zegarków – dzieci potrzebują zobaczyć, żeby zrozumieć. Widząc fizyczny pieniądz, który mogą policzyć i dopasować do ceny za wybraną rzecz jest im łatwiej pojąć wartość pieniądza.

Unikaj kupowania pod wpływem impulsu – zarówno swojego, jak i dziecka. Zamiast ulegać namowom wytłumacz dziecku, że może kupić wymarzoną rzecz za odłożone pieniądze; jednocześnie postaraj się zachęcić pociechę do przeczekania chociaż jednego dnia przy zakupach powyżej określonej kwoty – np. 50 zł. W ten sposób szanse na emocjonalny zakup maleją, a w dziecku kształtuje się dobry nawyk finansowy.

Codzienne zakupy róbcie razem – daj dziecku małą listę zakupów i pozwól mu pomóc w doborze produktów. Na początku róbcie to wspólnie – pokaż dziecku jak odróżnić i porównać cenę za opakowanie oraz cenę za kilogram, a następnie wytłumacz na jakiej podstawie wybrać najlepszą opcję. Z czasem pozwalaj dziecku na coraz bardziej samodzielne wybory.

Naucz dziecko zarządzania budżetem domowym

Najprostszym sposobem na nauczenie dziecka czegokolwiek jest… uczenie go na przykładzie – i to najlepiej swoim. Nie od dziś wiadomo, że dzieci uczą się oglądając i naśladując zachowania dorosłych. Jeżeli nie oszczędzasz pieniędzy, kupujesz pod wpływem impulsu, stresujesz się lub kłócisz o wydatki z partnerem – dziecko to zauważy. Jeżeli wydajesz więcej, niż zarabiasz, dziecko uzna to za normalne zachowanie i będzie w przyszłości postępować tak samo. Naukę dziecka o finansach zacznij więc od zmiany swoich przyzwyczajeń i to jak najszybciej – badacze z Uniwersytetu w Cambridge wykazali, że nawyki pieniężne kształtują się w dzieciach do 7go roku życia!

Na tym jednak nie koniec – postaraj się włączać dziecko w rozmowy o budżecie domowym, bez względu na wiek. Pokaż mu za co płacisz rachunki, a potem wspólnie je uregulujcie. Dzięki temu pociecha będzie się uczyć od małego, że odpowiedzialne zarządzanie pieniędzmi nie jest ani straszne, ani skomplikowane. Jeżeli oglądacie razem filmy lub bajki, możesz też wykorzystać historie bohaterów do wskazania tego jak oni poradzili sobie z pieniędzmi – zapytaj dziecka jak zachowałoby się w podobnej sytuacji (i dlaczego właśnie tak), a następnie wytłumacz mu jaka byłaby Twoja reakcja.