X
    Kategorie: Eko Ty

Ekologia a pokolenia. Jak generacje mogą wspomóc zrównoważony rozwój?

Czy o przyszłości klimatu decydują dziś dwudziestolatkowie z hasztagiem #zerowaste, trzydziesto‑ i czterdziestolatkowie liczący domowy budżet, a może najbardziej doświadczeni konsumenci, którzy stawiają na trwałość i rozsądek? W debacie publicznej często zestawia się różne pokolenia, podkreślając, jak bardzo odmienne są pod kątem wartości i priorytetów. Tymczasem to właśnie te różnice mogą napędzać zrównoważony rozwój. Każda generacja – czy to Gen Z, Milenialsi czy pokolenie X – wnosi coś innego. Jedni mobilizują do działania, inni liczą koszty, jeszcze inni stawiają na praktyczne rozwiązania. Pytanie nie brzmi więc, kto „jest bardziej eko”, ale jak połączyć te różnorodne podejścia, aby wspólnie przyspieszyć zieloną transformację.

Pokolenie Z – między deklaracją a działaniem

Najmłodsi dorośli konsumenci, czyli pokolenie Z (urodzeni między 1995 a 2010 rokiem), są dziś najgłośniejszym głosem w dyskusji o klimacie. Jak wynika z badania Deloitte Global z 2024 roku około 64 proc. z nich deklaruje, że jest gotowych zapłacić więcej za produkty i usługi przyjazne środowisku. Ponad połowa twierdzi też, że naciska na swoich pracodawców, by podejmowali realne działania klimatyczne, a część rozważała nawet zmianę pracy z powodów środowiskowych.

To ważny sygnał, który oznacza jedno: dla Gen Z ekologia nie jest dodatkiem do stylu życia, lecz elementem tożsamości. W mediach społecznościowych tematy takie jak zero waste, thrift fashion czy ograniczanie śladu węglowego są częścią codziennej narracji. Tyle że gdy spojrzymy bliżej na codzienne nawyki, obraz robi się bardziej złożony.

Badanie opublikowe na łamach czasopisma „Foods” (MDPI, 2024) dotyczące codziennych takich zachowań jak sortowanie odpadów czy niemarnowanie żywności pokazuje, że młodsze pokolenia wypadają słabiej niż starsze. W analizie obejmującej cztery generacje to właśnie pokolenie Z najrzadziej deklarowała kupowanie tylko potrzebnej ilości jedzenia czy systematyczne sprawdzanie dat przydatności do spożycia. Podobnie w modzie – choć młodzi są zainteresowani naprawą i wydłużaniem życia ubrań, to w praktyce rzadziej niż starsi posiadają praktyczne umiejętności w tym zakresie, a także nie mają do tego odpowiednich narzędzi.

Konkretne dane przynosi także badanie opublikowane w 2024 roku w czasopiśmie „Sustainability” (MDPI). Objęło ono 1023 studentów z Warszawy, zaliczanych do pokolenia Z, i dotyczyło podejścia do sadzenia drzew w miastach. Aż 75 proc. zadeklarowało, że dba o środowisko, a ponad 90 proc. mówiło, że ceni naturę i lubi widzieć nowe drzewa w mieście. Większość popiera finansowanie nasadzeń, wielu deklaruje gotowość do wolontariatu, a część – nawet do wsparcia finansowego. Jednocześnie jednak ponad połowa uważa, że właściciele powinni mieć swobodę wycinki drzew na swoim terenie. Może to sugerować, że poparcie dla ekologii bywa uzależnione od kontekstu – zwłaszcza gdy w grę wchodzi wygoda czy prawo własności.

Ten dysonans nie musi jednak oznaczać braku zaangażowania. Może raczej świadczyć o tym, że zmienia się sposób działania. Zamiast samodzielnie naprawiać czy przetwarzać, Gen Z oczekuje gotowych, systemowych rozwiązań – usług naprawczych w sklepach, prostych instrukcji recyklingu, aplikacji monitorujących wpływ na środowisko. To pokolenie, które chętnie poprze zieloną inicjatywę, ale oczekuje, że będzie ona wygodna, prosta, transparentna i dostępna cenowo.

Milenialsi – ekologia pod warunkiem jakości i trwałości

Milenialsi (pokolenie Y), czyli urodzeni w latach 1980–1995), wchodzili w dorosłość w czasie globalnego kryzysu finansowego i rosnącej debaty o zmianach klimatu. Dziś to jedna z najważniejszych grup konsumenckich – stabilna zawodowo, często posiadająca rodziny, podejmująca decyzje zakupowe dla całego gospodarstwa domowego.

Podobnie jak pokolenie Z, Milenialsi w dużym odsetku deklarują gotowość dopłaty za produkty wytworzone w sposób zrównoważony. Jednak w przeciwieństwie do młodszych konsumentów częściej uzależniają tę gotowość od realnej wartości: jakości, trwałości czy oszczędności w dłuższej perspektywie. Z kolei w badaniu McKinsey z 2025 roku dotyczącym zrównoważonych opakowań to właśnie Milenialsi wraz z Gen Z częściej niż starsze pokolenia wykazują skłonność do zapłacenia wyższej ceny za opakowania bardziej przyjazne środowisku.

Jednocześnie dane z rynku odzieżowego pokazują, że Milenialsi łączą postawę proekologiczną z pragmatyzmem. W najnowszym badaniu zleconym przez firmę Levi’s znaczna większość z nich deklaruje podstawowe umiejętności naprawy ubrań oraz posiadania do tego odpowiednich narzędzi i materiałów. Wielu jest też zainteresowanych reperowaniem i wydłużaniem cyklu życia ubrań. W praktyce oznacza to wzrost znaczenia rynku resale, second‑handów, platform wymiany czy usług renowacji.

Milenialsi najczęściej angażują się w eko‑trendy wtedy, gdy widzą w nich konkretną wartość dla produktu. Dla nich etykieta „eko” musi przekładać się na lepszą jakość, wygodę, dłuższą trwałość lub wyższy standard produktu. W tym sensie są stoją oni pośrodku: między idealizmem Gen Z a praktycznym podejściem pokolenia X.

Pokolenie X – pragmatyzm i realna siła nabywcza

Choć w debacie publicznej najczęściej mówi się o młodszych generacjach, to właśnie pokolenie X (czyli urodzeni między 1965 a 1980 rokiem) dysponuje dziś jedną z największych sił nabywczych. W wielu krajach to oni generują największą część wydatków konsumenckich, decydując o sukcesie rynkowym produktów – także tych ekologicznych.

W badaniach dotyczących zachowań związanych z żywnością przedstawiciele pokolenia X częściej niż młodsi deklarują działania ograniczające marnowanie żywności – kupowanie tylko potrzebnej ilości produktów, planowanie zakupów czy systematyczne sprawdzanie dat ważności. Rzadziej jednak są skłonni do wyraźnej dopłaty za „zielone” opakowania czy rozwiązania, dopóki nie zobaczą wyraźnych oszczędności i praktycznej korzyści.

Ekologia w wydaniu pokolenia X ma wymiar praktyczny. To raczej oszczędność energii, dbanie o trwałość produktów, unikanie marnotrawstwa niż manifest światopoglądowy. W kontekście energetyki czy efektywności domowej to właśnie oni częściej inwestują w rozwiązania takie jak termomodernizacja czy odnawialne źródła energii – o ile towarzyszy im jasna kalkulacja kosztów i zwrotu z inwestycji.

Deklaracje a rzeczywistość. Ile jesteśmy gotowi zapłacić?

Badania konsumenckie wskazują, że zdecydowana większość respondentów deklaruje gotowość zapłacenia więcej za produkty wytworzone w sposób zrównoważony. Średnia akceptowalna premia cenowa oscyluje wokół kilku–kilkunastu procent. Jednak szczegółowe analizy pokazują, że różnice pokoleniowe są znaczące.

Młodsze generacje częściej wyrażają wysoką gotowość dopłaty w deklaracjach, ale jednocześnie są bardziej wrażliwe na cenę w codziennych decyzjach zakupowych. Starsze pokolenia rzadziej deklarują entuzjazm wobec ekologicznych innowacji, lecz częściej podejmują działania, które realnie ograniczają zużycie zasobów – jak niemarnowanie żywności czy inwestycje w efektywność energetyczną.

To napięcie między deklaracją a praktyką jest jednym z kluczowych wyzwań dla rynku. Firmy, które chcą skutecznie rozwijać ofertę zrównoważoną, muszą zrozumieć, że jednak definicja „bycia eko” nie istnieje. Inaczej będzie ono rozumiane przez dwudziestolatka, a inaczej przez czterdziesto‑ czy pięćdziesięciolatka.

Jak generacje mogą wspomóc zrównoważony rozwój?

Analiza stylów życia pokazuje, że potencjał każdej z generacji leży w nieco innym obszarze.

  • Gen Z może być katalizatorem zmian systemowych – wywierać presję na marki i pracodawców, normalizować rozmowę o klimacie, wspierać inicjatywy miejskie i obywatelskie. Ich siłą jest komunikacja i szybkie rozprzestrzenianie trendów.
  • Milenialsi mogą przekładać idee na stabilne wybory konsumenckie – wybierać trwałe produkty, wspierać rynek wtórny, akceptować wyższą cenę tam, gdzie widzą wartość. Jako grupa często decydująca o budżecie domowym mają realny wpływ na strukturę popytu.
  • Pokolenie X natomiast może wzmacniać zrównoważony rozwój poprzez pragmatyczne decyzje inwestycyjne i codzienne nawyki ograniczające marnowanie. Ich doświadczenie i stabilność finansowa sprawiają, że mogą odgrywać ważną rolę w upowszechnianiu ekologicznych rozwiązań – zwłaszcza wtedy, gdy są one racjonalne ekonomicznie i przynoszą realne oszczędności.

Wspólna odpowiedzialność, różne drogi

Różnice między pokoleniami nie są przeszkodą, lecz zasobem. Każde pokolenie trochę inaczej podchodzi do ekologii i kładzie nacisk na inne jej aspekty. To właśnie dzięki tej różnorodności zmiany mogą zachodzić na wielu poziomach – w publicznej debacie, w codziennych wyborach zakupowych oraz w długoterminowych inwestycjach. Wspólna odpowiedzialność nie oznacza więc jednolitego sposobu działania, lecz gotowość do realizowania tego samego celu różnymi drogami.

Źródła: