Poznajcie Olę i Łukasza. Ola miała dość codziennych wizyt w sklepie, wiecznego wymyślania „co na obiad?” i poczucia, że pieniądze dosłownie przeciekają przez palce. Gdy pierwszy raz rzetelnie przeanalizowała wydatki, przeżyła szok. Okazało się, że w poprzednim miesiącu była w sklepie aż 25 razy, a na jedzenie wydała prawie 3000 zł.
Tekst został przygotowany przez naszą ambasadorkę Beatę Ciechan.
Wydawało jej się, że przeznacza na jedzenie znacznie mniej, bo nie kupuje nic specjalnego i często korzysta z promocji. Brak planu sprawił jednak, że jedzenie stało się jednym z największych miesięcznych wydatków i źródłem codziennego stresu.
Co sprawiło, że Ola przestała tracić czas w kolejkach i pieniądze na zakupach?
Dokładna analiza wydatków. Policz, ile naprawdę wydajesz na jedzenie, a nie ile ci się wydaje. Jeśli płacisz kartą, sprawdź historię konta z ostatniego miesiąca. Jeśli gotówką, zbieraj paragony przez minimum dwa tygodnie. Zderzenie z realną kwotą to najlepszy motywator do zmiany.
Planowanie posiłków metodą małych kroków. Zamiast szukać skomplikowanych przepisów, spisz listę dań, które twoja rodzina naprawdę lubi i produkty, które zawsze musisz mieć w domu. Na tej podstawie zaplanuj obiady, na początek na 2-3 dni w przód. To wystarczy, by uniknąć presji i nagłych zakupów pod presją czasu.
Tworzenie list zakupów na podstawie planu posiłków. Zanim wyjdziesz z domu, zajrzyj do lodówki i szafek. Zaplanuj posiłki z tego, co już masz i wymaga szybkiego zużycia. Resztę brakujących składników wpisz na listę. PS 80% z nas wkoło je to samo. Weź to pod uwagę i planuj zakupy pod realną, a nie idealną wersję siebie i swojej rodziny.
Ograniczenie liczby wizyt w sklepie. Każde wejście do marketu to wystawianie się na sztuczki marketingowe i pokusy. Idąc bez listy, kupujesz oczami to, o czym w domu nawet nie pomyślałaś. Rzadsze zakupy to znacznie mniejsza szansa na włożenie do koszyka zbędnych rzeczy, na które ochota mija po wyjściu ze sklepu.
Mądre korzystanie z promocji. Kupuj na promocji tylko to, czego faktycznie potrzebujesz i używasz. Planując posiłki „pod gazetki”, zawsze miej w zanadrzu alternatywę na wypadek, gdyby promocyjnego produktu zabrakło na półce.
Wyznaczenie konkretnego celu. Oszczędzanie „dla zasady” szybko przegrywa z codziennością. Ola chciała wyjechać z mężem na weekend do SPA. Ta motywacja pomogła jej zaoszczędzić 700 zł w jeden miesiąc! Gdy masz cel, łatwiej jest trzymać się planu i rezygnować z przypadkowych wydatków.